Przykład szósty: Zapalniczka. Skala mikroskopijna

     Jest oczywiste, że właściciel tej zapalniczki również emituje CO2. Teoretycznie ma on prawo do subwencji CAT. Problem w tym, że przy tak małych kwotach nikomu nie będzie się chciało użerać z urzędem skarbowym o jakieś śmieszne pieniądze. Można też przewidzieć, że wielu posiadaczy samochodów osobowych nie będzie występować do urzędu skarbowego o zwrot CAT nie mówiąc już o inwestycjach w bezemisyjne źródła energii. Jak rozwiązać ten problem? Otóż jest proste rozwiązanie. Należy przyjąć, że jeżeli emiter CO2 nie jest zainteresowany rozliczeniem CAT lub jest to ekonomicznie nieracjonalne to wówczas uprawnionym do rozliczenia CAT jest sprzedawca detaliczny paliwa kopalnego. Aby kupujący zapalniczkę nie był poszkodowany należy przyjąć, że w takim przypadku sprzedawca ma obowiązek dać mu jakiś rabat.

     Tak samo można rozwiązać problem indywidualnych właścicieli samochodów czy posiadaczy piecyków gazowych. Chcesz rozliczyć CAT, płacisz pełną wartość faktury za paliwo. Nie chcesz rozliczyć CAT, dostajesz rabat.

I wszyscy będą zadowoleni.

Skomentuj artykuł