Przykład piąty: Sekwestracja dwutlenku węgla.

 

     W dużym skrócie technologia sekwestracji dwutlenku węgla (CCS) polega na wtłaczaniu spalin elektrowni węglowej pod ziemię. Oszacowanie kosztów tej technologii jest bardzo trudne, ale jest pewne, że jej zastosowanie na szerszą skalę uczyni energetykę węglową trwale nieekonomiczną. Również budowa instalacji CCS jest bardzo kosztowna. I tu pomocny może stać się CAT. Nic nie stoi na przeszkodzie, aby budowę instalacji CCS sfinansować z subwencji CAT. Pytanie tylko co zrobić, gdy elektrownia zbuduje już instalację CCS. Otóż taka elektrownia spala węgiel, ale nie emituje CO2. Nic więc nie stoi na przeszkodzie, aby zwrot pieniędzy za spalony węgiel opodatkowany CAT przeznaczyć na dywidendę dla akcjonariuszy, ponieważ spełniony został podstawowy cel podatku czyli redukcja emisji od zera. W ten sposób nawet w dobie dekarbonizacji gospodarki istnieje szansa, że przetrwają elektrownie węglowe i kopalnie węgla. Należy również pamiętać, że węgiel wykorzystywany jest nie tylko do produkcji prądu. Używa go również przemysł chemiczny, huty i cementownie.

Przemysł cementowy stanowi źródło 5% emisji CO2 emitowanych przez człowieka. Są trzy źródła tej emisji.

1. Energia elektryczna potrzebna do produkcji cementu.

2. Proces dekarbonizacji surowca. CaO3CaO + CO2

3. Spalanie paliw kopalnych niezbędnych do uzyskania wysokiej temperatury potrzebnej w procesie produkcji.

     Aby ograniczyć emisje CO2 powstałe przy produkcji cementu, potrzebne są bardzo kosztowne inwestycje w nowe technologie. Należy zainwestować w udoskonalenie procesów produkcyjnych, poprawę wydajności pieców cementowych, zastępowanie metody mokrej metodami suchą i półsuchą. Środki na te inwestycje można uzyskać właśnie dzięki dotacjom z CAT. Trzeba jedna uczciwie powiedzieć, że sama produkcja cementu jest bardzo energochłonna i bez instalacji CCS nie da się znacząco ograniczyć emisji. Jeżeli zastosujemy technologię CCS, to wówczas subwencje pozyskane z CAT będą mogły trafić bezpośrednio na konto cementowni bez potrzeby inwestowania w bezemisyjne źródła energii.

W podobny sposób można rozwiązać problem hut stali, które również są znaczącym emiterem CO2.

Skomentuj artykuł